Home > Relacje meczowe > Ile trwa mecz?

Ile trwa mecz?

Październik 8th, 2019 Zostaw komentarz Idź do komentarzy

W chłodną poranną niedziele o godzinie 10:00 rocznik 2010/2011 rozegrał najtrudniejsze dotychczasowe spotkanie. Przy ulicy Lokajskiego 3 gościliśmy drużynę Football Academy z którą ulegliśmy w meczu sparingowym 3:14 w czerwcu 2019 roku, a w dodatku FA jest liderem tabeli w naszej lidze. To spotkanie miało być dla nas cenną lekcją i jak się okazało było, bo nauczyliśmy się, że mecz nie kończy się po 30 minutach, tylko po 60 wraz z ostatnim gwizdkiem sędziego.

Na mecz wyszliśmy defensywnym ustawieniem w formacji 2-3-1, którą mieliśmy okazje tylko raz wypróbować. O dziwo był to strzał w dziesiątkę, gdyż w taki sposób strzeliliśmy pierwszą bramkę – właśnie po kontrataku. Rywala „napoczął” Marek Świstak w indywidualnej akcji i w 10 minucie spotkania cieszyliśmy się z prowadzenia. Formacja miała również plusy w obronie, gdyż dwaj nasi obrońcy, czyli Krzysio Komorowski i Wojtek Fimowicz od pierwszej minuty dobrze się asekurowali i łatali dziury po naszych pomocnikach. Wiedzieliśmy, że drużyna Football Academy dobrze gra piłką, świetnie wychodzi na pozycje i masakruje obrony rywali, a więc nastawiliśmy się na kontry, a zawodnikiem, który szedł na każdą piłkę był Julek Maleszewski. W pierwszej kwarcie FA nieśmiele atakowała naszą bramkę, a My mieliśmy jeszcze jedną sytuacje sam na sam w pierwszej kwarcie ale nie udało się jej wykorzystać…

W drugiej kwarcie zrobiliśmy kilka zmian ale dalej staraliśmy się grać swoje, czyli staramy się odebrać piłkę na naszej połowie i wyprowadzić prostopadłym podaniem naszego napastnika. Udało się nam to ponownie w 18 minucie kiedy to Bartek Majer zagrał piłkę na wolne pole do Matiego Gracza, a on w sytuacji sam na sam podwyższył wynik na 2:0. Kibice byli w siódmym niebie i chłopcy również i to nas zgubiło. FA miało mnóstwo sytuacji i aż dziwne było to, że nic nie chciało wpaść do naszej bramki, a duża w tym zasługa naszego bramkarza, czyli Filipa Chwesiuka, który był świetnie dysponowany tego dnia. Druga kwarta skończyła się 2:0 dla nas, a po 30 minutach stwierdziliśmy, że już wygraliśmy mecz.

Na trzecią kwartę wyszliśmy z głową w chmurach i to niestety na początku nas zgubiło. Nasze krycie w obronie pozostawia jeszcze wiele do życzenia i w taki sposób padły dwie bramki po rzutach rożnych. Pierwsza po wrzutce została strzelona z bliskiej odległości do naszej bramki, a druga z głowy zagrana na dalszy słupek, gdzie zabrakło ponownie krycia z naszej strony. Bramki padły w minutach 32 i 37. W trzeciej kwarcie ciężko było nam zbliżyć się do bramki przeciwnika, a FA świetnie rozgrywało atak pozycyjny.

Na czwartą kwartę wyszliśmy już lekko zestresowani. Straciliśmy szybko 4 bramki od 46 do 52 minuty, czyli w 7 minut… Chłopcom po tych bramkach podcięto skrzydła, czuli się przegrani i znowu zapomnieli, że mecz trwa 60 minut. W 57 minucie straciliśmy bramkę na 2:7, a pod koniec udało nam się rozegrać jeszcze jedną akcję i ponownie z kontrataku. Marek Świstak zagrał piłkę do Olka Jędrysiaka, a ten od połowy boiska przeprowadził rajd, wyszedł sam na sam z bramkarzem FA i umieścił piłkę w siatce, brawo!

Mecz zakończył się wynikiem 3:7 ale walki i nieustępliwości nie było końca. Widać było różnicę klas ale to wynikało tylko z tego, że drużyna FA rozgrywa już trzeci sezon ligowy, a my dopiero pierwszy, więc wszystko jeszcze przed nami. Chłopcy spełniali założenia taktyczne, które były wyznaczone przed meczem, a gdyby krycie w obronie z naszej strony było lepsze wynik na pewno byłby inny. Mieliśmy kilka sytuacji głównie w pierwszej i drugiej kwarcie, a udało nam się wykorzystać dwie co i tak nie jest złym wynikiem.

Zawodnikiem spotkania, a w sumie zawodnikami zostają Filip Chwesiuk i Marek Świstak. Filip świetnie rozegrał spotkanie na bramce i to dzięki niemu przeciwnicy nie strzelili nam więcej goli. W ofensywie z kolei Marek miał udział przy dwóch bramkach dla naszej drużyny i wszędzie na boisku było go pełno. Wyróżnienie należy się reszcie zespołu, gdyż widać było w tym meczu, że są kolektywem. Rodzice po meczu byli z Was dumni, a trener jeszcze bardziej, brawo!!!

Barwy FT reprezentowali:

1. Filip Chwesiuk - bramkarz
2. Marek Świstak - gol i asysta
3. Julek Maleszewski
4. Olek Jędrysiak - gol
5. Borys Małecki
6. Bartek Majer  - asysta
7. Krzysio Komorowski
8. Wojtek Fimowicz - kapitan
9. Mateusz Gracz - gol
10. Tomek Salski
11. Filip Gawrysiak

Kategorie:Relacje meczowe Tagi:
                                                                                                                                                                                                                                                                                                
Musisz być zalogowany aby dodać komentarz.

Panel logowania