Dwa sparingi i turniej (akt.4-film)

W sobotę rozegraliśmy ciekawy sparing rocznika 2007. Niedzielę rozpoczęliśmy turniejem rocznika 2012, a skończyliśmy emocjonującą, pełną dramaturgi ale z happy endem, rywalizacją rocznika 2008.

Rocznik 2007 wybrał się w sobotę do podwarszawskich Ząbek na mecz sparingowy z AP Wilki. Mecz okazał się cennym sprawdzianem, w którym zarówno można było dostrzec wiele mocnych jak i słabych cech naszego zespołu. Spotkanie to przeznaczyliśmy na eksperymenty. Wiele zmian i nowych sposobów rozegrania piłki miało widoczny wpływ na naszą grę. Debiut w drużynie zanotował Bruno Bystrzejewski, a kilku zawodników po raz pierwszy zagrało na nowych pozycjach.

Biorąc to wszystko pod uwagę jesteśmy zadowoleni z gry. Były momenty bardzo dobre, jak i te gorsze. Świetny był pierwszy kwadrans, w którym zdominowaliśmy wydarzenia na boisku. Graliśmy pomysłowo, odważnie. Zawodnicy byli bardzo mobilni. Z wielką przyjemnością patrzyło się na przebieg wydarzeń boiskowych.

Znacznie gorszy był pierwszy kwadrans ale drugiej połowy. Wówczas nie wychodziło nam zbyt wiele, przez co w ciągu 5 minut straciliśmy aż trzy gole. Dokładając do tego dwa puszczone gole z pierwszej połowy w 51 minucie wynik brzmiał już 5:0.

Wynik wskazuje na dużą przewagę rywali, a w rzeczywistości był to wyrównany mecz, tyle że my graliśmy nieskutecznie, a Wilki wykorzystały większość swoich szans.

Jeśli w naszych głowach i nogach został ślad po tym meczu i wykorzystamy go w następnych meczach to ze sparingu będziemy bardzo zadowoleni 🙂

Najlepszymi zawodnikami wybieramy Mikołaja Brelę i Kubę Janusa.

FT reprezentowali:

    1. Igor Kyrcz, bramkarz 45 minut
    2. Mikołaj Brela
    3. Wojtek Budzyński
    4. Kuba Janus
    5. Szymon Kyrcz
    6. Szymon Kazana
    7. Szymon Wolak
    8. Igor Wydmański
    9. Mikołaj Warnawin
    10. Karol Klimek
    11. Michał Ciechan
    12. Kuba Musialik
    13. Łukasz Sadowski
    14. Tomek Pilarek
    15. Bruno Bystrzejewski – bramkarz 35 minut
    16. Kuba Kusyk


Rocznik 2012 w niedzielę wziął udział w halowym turnieju, którego głównym celem było uzbieranie Szlachetnej Paczki dla ubogich rodzin z Ukrainy i Białorusi. Nasi zawodnicy stanęli na wysokości  zadania i przynieśli całe mnóstwo różnych produktów, z których uzbierał się cały, wielki karton 🙂

A jak spisali się na boisku? Mimo, że na parkiecie nie graliśmy, przez ponad 9 miesięcy, a na ostatnim turnieju halowym byliśmy tak dawno temu, że sami nie wiemy już kiedy to było to wypadliśmy bardzo dobrze.

W pierwszym meczu mierzyliśmy się z Deltą I i po bardzo zaciętym meczu wygraliśmy 1:0. Gola na wagę zwycięstwa zdobył Kuba Woda. Świetnie między słupkami radził sobie Stefan Słoniewski,a koncentracja i dyscyplina taktyczna całego zespołu doprowadziły nas do końcowego sukcesu!

W drugim spotkaniu graliśmy z Championem. W jego pierwszej fazie osiągnęliśmy przewagę i stworzyliśmy kilka świetnych okazji do zdobycia gola. Niestety nie udało nam się pokonać bramkarza rywali. Im dłużej trwał mecz tym bardziej niebezpieczny okazywał się Champion i można powiedzieć że końcówka spotkania należała właśnie do niego. Jednak tym razem w bramce FT skutecznie spisywał się Bartek Miszczenko.

Ostatecznie zremisowaliśmy więc  0:0.

W kolejnym spotkaniu graliśmy z drugą drużyną Delty. Zaczęliśmy najlepiej jak mogliśmy. W ciągu 4 pierwszych minut zdobyliśmy aż trzy gole, a  w 8 minucie było już 4:0 dla nas. Hat-trickiem popisał się Adaś Haft-Szatyński a jedną bramkę dorzucił Kuba Woda. Dwa razy asystował Stefan Słoniewski, a raz Sergiusz Kęsik.

Po pewnym występie i dobrym meczu zasłużenie wygraliśmy 4:0.

Ostatni mecz, był rywalizacją ‘o wszystko’. Gdybyśmy wygrali mielibyśmy zapewnione pierwsze miejsce, remis też mógł zapewnić nam pozycję lidera, ale to uzależnione było też od innego meczu. Porażka spychała nas na drugą pozycję, a przy pechowych okolicznościach nawet na trzecią.

Niestety tym razem bardzo źle weszliśmy w mecz i po 3 minutach przegrywaliśmy już 2:0. W 10 minucie było już 3:0 dla Wilanowskich Wilków. Wynik meczu w 15 minucie ustalił Staś Malik, który po podaniu Stefana wpisał się na listę strzelców. Przegraliśmy więc 3:1.

Niestety pechowe okoliczności okazały się faktem i ostatecznie spadliśmy na pozycję trzecią poprzez gorszy bilans bramkowy w całych zawodach.

Mimo to jesteśmy zadowoleni z występu. W nagrodę otrzymaliśmy puchar, medale, bidony i dyplom. Szczęśliwi wracaliśmy do domu 🙂

Najlepszymi zawodnikami w naszej drużynie zostali wybrani Adaś Haft- Szatyński, Kuba Woda i Stefan Słoniewski. Wyróżnienie dla Bartka Miszczenko za postawę w naszej bramce 🙂


W dobrych nastrojach ze swojego niedzielnego meczu wracali zawodnicy z grupy 2008/09. Przegrywając 0-2 potrafili odwrócić losy meczu i ostatecznie wygrać 3-2, a i styl w jakim to zrobili musiał się zdecydowanie podobać 🙂

Pierwsze minuty spotkania pokazały, że gospodarze nieźle operowali piłką i często szukali podań prostopadłych. Nasz zespół miał na początku spore problemy z odpowiednim ustawieniem się przy tego typu akcjach, przez co rywal kilka razy łatwo mijał naszą defensywą i zagroził naszej bramce. Efektem tego był gol dający zespołowi AP Zina prowadzenie. Z minuty na minutę zawodnicy FT atakowali jednak coraz odważniej, a ich gra nabierała płynności. Pierwszy groźny strzał oddał Wiktor Woźniak, jednak piłka wylądowała na poprzeczce. Potem na bramkę przeciwników uderzali kolejno Kuba Zdunek i Tymek Najdzik ale żadnemu z nich nie udało się pokonać ich bramkarza. Chwilę później było niestety już 2-0 dla AP Zina, a dość przypadkowego gola straciliśmy tym razem po rzucie rożnym. Nie minęły dwie minuty i znów w ofensywie FT aktywny był Kuba Zdunek, który ponownie swoją akcję zakończył strzałem. Gra naszego zespołu wyglądała coraz lepiej, a nieocenioną pracę w odbiorze piłki wykonywali Wiktor Woźniak, Tymek Najdzik oraz Franek Wrotecki. Ich postawa pozwalała nam na częstsze wprowadzanie futbolówki na połowę gospodarzy, co musiało też przełożyć się na większą ilość bramkowych okazji. Jedną z nich wzorowo wykończył Krzyś Likos, który wykorzystał świetne podanie Kuby Zdunka. W końcówce pierwszej połowy swoje umiejętności pokazać musiał też Jaś Siek, ale w swoich interwencjach był bardzo skuteczny i nie dał się już pokonać ani razu.

Druga część gry rozpoczęła się doskonale dla gości. Najpierw dośrodkowanie z rzutu rożnego Krzysia Likosa na gola zamieniał Maciek Maciąg (przy delikatniej pomocy defensora Ziny 🙂 ), a potem akcję meczu przeprowadził zdobywca trafienia wyrównującego. Otrzymał on podanie na własnej połowie, po czym mijając dwóch rywali wprowadził ją w okolice pola karnego AP Zina. Tam zdecydował się na prostopadłe podanie do Krzysia Likosa, który mimo zdecydowanej interwencji obrońcy był w stanie wycofać futbolówkę ponownie do Maćka. Nasz lewonożny pomocnik zdecydował się tym razem na uderzenie bez przyjęcia, a najbardziej w tym imponujące było to, że zrobił to nogą prawą! 🙂 Nie dał bramkarzowi absolutnie żadnych szans na skuteczną interwencję i wyprowadził tym samy nasz zespół na prowadzenie. Odwrócenie losów meczu dodało sporo pewności siebie naszym zawodnikom, którzy byli w drugiej połowie zespołem zdecydowanie lepszym. Oddaliśmy więcej celnych strzałów, graliśmy skuteczniej w obronie a piłka dużo więcej czasu spędzała na połowie rywala. Nie oznacza to, że stojący między słupkami naszej bramki w drugiej połowie Michał Chomuntowski nie miał co robić. W kilku sytuacjach wykazał się dużym spokojem i pokazał, że coraz lepiej czuje się na pozycji bramkarza. Mimo kilku dobrych szans na zdobycie czwartego, a może i piątego gola do bramki gospodarzy nie udało się już trafić. Dobra postawa w defensywie zagwarantowała też “czyste konto” w drugiej połowie, co ostatecznie przełożyło się na wygrany mecz 🙂

Cieszymy się, że chłopcy nie poddali się po straceniu gola na 0-2 i dążyli do odwrócenia losów tego spotkania. Najwięcej jednak pochwał należy się im za to jak zareagowali na podpowiedzi trenera, co pozwoliło im w trakcie gry poprawić funkcjonowanie pewnych elementów taktycznych oraz współpracę między poszczególnymi formacjami. Pokazuje to rosnącą świadomość naszych młodych piłkarzy, którzy coraz lepiej potrafią dostrzegać korzyści płynące z odpowiedniego zachowania się na boisku i częstszego używania głowy niż tylko siły mięśni w nogach 🙂

W tym meczu najbardziej podobało nam się dwóch zawodników FT, a byli to Maciek Maciąg oraz Wiktor Woźniak. Na wyróżnienie zasłużyli Krzyś Likos, Kuba Zdunek, Franek Wrotecki i coraz pewniej czujący się w bramce Michał Chomuntowski.

Naszym kibicom dziękujemy za jak zawsze głośny i wzorowy doping! 🙂

FT reprezentowali:

1.  Jaś Siek (bramkarz w I połowie)
2.  Wiktor Woźniak
3.  Tymek Najdzik
4.  Franek Wrotecki
5.  Maciek Maciąg – 2 gole
6.  Kuba Zdunek – 1 asysta
7.  Rysio Woda
8.  Franek Stańczak
9.  Krzyś Likos – 1 gol, 2 asysty
10. Michał Chomuntowski (bramkarz w II połowie)
11. Filip Karwowski
12. Natan Salski

 

Najbliższe mecze:

WSZYSTKIE MECZE DO 18 KWIETNIA ZOSTAŁY ODWOŁANE 🙁


Zapisy do Football Talents

Zapisy trwają przez cały rok.  Zapraszamy dziewczynki i chłopców urodzonych w latach 2007 – 2015.
filip@ftschool.pl , 508-066-744