Świetna sobota, średnia niedziela… (akt.6)

Sobota okazała się świetnym dniem dla naszych zespołów i w sumie nie tylko dla FT, bo przecież siatkarze awansowali do finału Mistrzostw Świata, a Iga Świątek wygrała US Open. Wracając jednak do najważniejszych wydarzeń z 10 września to rozegraliśmy trzy mecze i trzy wygraliśmy, a niekwestionowanym bohaterem okazał się Niko Gocel, który w zwycięskim meczu rocznika 2013 zdobył wszystkie gole, a było ich aż pięć! Wydarzenia niedzielne rozpoczęły się równie znakomicie, bo od zwycięstwa nad Juventusem, ale później niestety było już gorzej, choć jak zwykle dwie porażki przekujemy na rozwój naszych podopiecznych 🙂

Ale po kolei. Rocznik 2015 w sobotni poranek pojechał na Kępę Okrzewską by zmierzyć się z Real Football Team. Rywala nie znaliśmy, ale nasz zespół nie ma w zwyczaju kogokolwiek się obawiać, więc z wielkim zaangażowaniem i wiarą w siebie przystąpił do meczu.

Od pierwszych minut osiągnęliśmy przewagę, którą udało nam się udokumentować dwoma trafieniami naszych strzelców etatowych w postaci Dawida Salskiego i Dallana McCabe. Przy golu Dallana asystował Dawid. Po 6 minutach prowadziliśmy 2:0, ale wiedzieliśmy, że przeciwnik nie zamierza się poddawać, a do zwycięstwa w tym meczu droga daleka. Końcówka pierwszej kwarty należała do gospodarzy, którzy mocno naciskali i byli bliscy zdobycia przynajmniej kontaktowej bramki. Dobrze między słupkami radził sobie Antek Machnio, który odważnymi wyjściami kilkukrotnie zażegnywał niebezpieczeństwo pod naszą bramką.

Początek drugiej kwarty ponownie należał do FT. Dawid Salski nie miał litości dla bramkarzy rywali, ale też dla bramki, która kilkukrotnie mocno chwiała się po jego potężnych uderzeniach. W 16  i 17 minucie trafił do siatki po raz trzeci i czwarty dla FT, dzięki czemu ustrzelił hat-tricka! Tym razem naszej przewagi nie oddaliśmy przez cały kwadrans, czego efektem był gol Wojtka Poławskiego w 26 minucie meczu. Trzeba jednak zaznaczyć, że Marek Szczęsny – Kononowicz między słupkami bramki FT też miał pełne ręce roboty. Radził sobie świetnie, a gdy raz zamiast piłce, z pasją przyglądał się wdziękom otaczającej nas natury, dopisało mu szczęście 🙂

W czwartej kwarcie wypadliśmy najsłabiej, albo to gospodarze wyglądali najlepiej. Kilka akcji rywali było bardzo niebezpiecznych. Najpierw Mikołaj Gałecki, a później Dawid Salski robili co mogli by po stronie strat ciągle widniało zero, ale w 40 minucie Real zdobył pierwszą bramkę. My wyprowadzaliśmy kontry, które najczęściej kończyły się niecelnymi strzałami i tę kwartę przegraliśmy 1:0.

W ostatniej części mieliśmy więc sobie oraz zgromadzonym wokół kibicom coś do udowodnienia. O swojej obecności na boisku postanowił przypomnieć Sambor Kowalczyk, który w 46 i 50 minucie zdobył dwa gole. Między tymi trafieniami znów gola strzelił uśmiechnięty od ucha do ucha Dawid Salski, a strzelanie dla FT zakończył Dallan McCabe po asyście Sambora Kowalczyka w 51 minucie.

Jednak ostatnie słowo należało do gospodarzy, którzy w 56 minucie ustalili wynik spotkania na 9:2 dla Football Talents.

Najlepszym zawodnikiem wybieramy Dawida Salskiego, który ewidentnie w sobotę miał swój dzień. Wyróżnienie trafia do Marka Szczęsnego – Kononowicza. Marek wykazał się niezwykłą nieustępliwością, zaangażowanie i mądrymi wyborami, a opisana wyżej sytuacja były tylko wyjątkiem potwierdzającym regułę. Brawo!

FT reprezentowali:

    1. Mikołaj Gałecki – bramkarz III kwarta
    2. Antek Machnio – bramkarz I kwarta
    3. Sambor Kowalczyk – 2 gole i 1 asysta
    4. Michał Kuźmicz – bramkarz IV kwarta
    5. Marek Szczęsny – Kononowicz – bramkarz II kwarta
    6. Adam Petryczko – bramkarz I i II kwarta
    7. Adam Wandor – bramkar IV kwarta
    8. Wojtek Poławski – 1 gol
    9. Dawid Salski – 4 gole i 1 asysta – bramkarz III kwarta
    10. Dallan McCabe – 2 gole i 1 asysta

 

W sobotę o godzinie 11:45 na Warszawskiej Ochocie rozpoczęło się spotkanie rocznika 2013. Od samego początku spotkania było widać, że jesteśmy drużyną lepszą w tym pojedynku. Wielu sytuacji bramkowych niestety nie umieliśmy zamienić na gola.

Sztuka ta udała się jedynie Nikodemi Gocelowi, który futbolówkę w siatce Rakovii Warszawa umieścił aż pięć razy. Strzelał on kolejno w piątej, szóstej, osiemnastej, trzydziestej pierwszej oraz trzydziestej piątej minucie meczu. Przy drugim golu asystę zanotował Maciek Wierzbicki, natomiast ostatni gol Nikodem strzelił po podaniu od Piotrka Modzelewskiego.

Niestety wiele sytuacji pozostawiliśmy bez przysłowiowej “kropki nad i”. Od samego początku spotkania staraliśmy się grać podaniami, co bardzo szybko przyniosło pierwsze groźne sytuacje. Niestety wraz z biegiem meczu każdy z zawodników chciał zdobyć chociaż jedną bramkę i zaczęliśmy zapominać o tym że na boisku mamy jeszcze kolegów, z którymi możemy “pograć w piłkę”.

Najlepszym zawodnikiem meczu bezdyskusyjnie wybieramy Nikodema. Na wyróżnienie zapracował natomiast Maciek Wierzbicki.

FT reprezentowali:

    1. Rysiek Skalski – bramkarz
    2. Miłosz Bułat
    3. Maciek Wierzbicki – 1 asysta
    4. Nikodem Gocel – kapitan, 5 bramek
    5. Franek Nowak
    6. Piotrek Modzelewski – 1 asysta
    7. Wiktor  Prywata
    8. Tymek Niewiadomski
    9. Julo Czarnecki
    10. Filip Jędraszkiewicz
    11. Leon Pijanowski
    12. Marcin Świdnicki


Rocznik 2012 w sobotę wczesnym popołudniem rywalizował z Football Academy na warszawskim Wilanowie. Po dobrym meczu przed tygodniem tym razem oglądaliśmy jeszcze lepsze widowisko, co jest zasługą obu zespołów. Mecz był bardzo intensywny i stał na wysokim poziomie. Liczyła się każda akcja, każde zagranie. Ostatecznie pokonaliśmy przeciwników 4:2. W takim meczu zwycięstwo cieszy podwójnie.

Już pierwsze minuty były bardzo wyrównane. Jedni i drudzy próbowali swoich sił, jedni i drudzy próbowali konstruować akcje podaniami po trawie, choć przy takiej intensywności przytrafiała się niedokładność. Często więc jedno podanie decydowało o groźnej sytuacji. Tak też się stało, kiedy w 8 minucie meczu Kuba Komorowski wypuścił Adama Haft – Szatyńskiego, a ten zauważył błędne ustawienie bramkarza i posłał piłkę do siatki.

Niedługo później kapitalną interwencją popisał się Gniewko Sękowski, który odbił piłkę prawą ręką na rzut rożny. Ozdobą spotkania były pojedynki drobnego Kuby Wody z rosłym i silnym napastnikiem gospodarzy. A wślizg Kuby blokujący strzał rywala należał do najpiękniejszych zagrań w tym spotkaniu. Na pierwszą przerwę zeszliśmy z jednobramkowym prowadzeniem.

Druga kwarta była bardzo podobna do pierwszej, także padł jeden gol, tyle że dla naszych rywali. W 20 minucie, przy rzucie rożnym źle ‘złapaliśmy’ krycie z czego skorzystał jeden z zawodnika FA. My swoich szans nie wykorzystaliśmy, mimo że dwa razy byliśmy w bardzo dogodnych sytuacjach.

Za to trzecia kwarta rozpoczęła się dla nas świetnie. W 33 minucie uderzał fantastyczny tego dnia Wojtek Woźniak, Jego strzał został odbity przez bramkarza, ale przy dobitce debiutującego w FT Mikołaja Grzeszczyka nie miał już szans. Niestety już sześć minut później ponownie straciliśmy prowadzenie. Zamieszanie w naszym polu karnym zostało zamienione na drugiego gola gospodarzy. Czas upływał a do wyłonienia zwycięzcy było bardzo daleko. I tu znów dał o sobie znać Wojtek Woźniak. Środek pola to było Jego królestwo, w którym dzielił i rządził. Rolę “ósemki” pełnił wręcz doskonale wywiązując się zarówno z zadań defensywnych jak i ofensywnych. W 43 mincie uciekł rywalowi i został sfaulowany. Do piłki podszedł Kuba Komorowski ale minimalnie przestrzelił. Dwie minuty później Wojtek ponownie pokazał, że jedyny sposób na zatrzymanie go to faul. Tym razem do piłki podszedł Kuba Woda. Przymierzył perfekcyjnie w samo okienko bramki FA. Dużą rolę przy tym golu odegrał Stefan Słoniewski, który swoją obecnością bardzo utrudniał interwencję bramkarzowi. Na koniec trzeciej kwarty prowadziliśmy 3:2.

Wiadomo jednak było, że to za mała zaliczka by być spokojnym o zwycięstwo. W 48 minucie skutecznie założyliśmy pressing, który skończył się rzutem wolnym pośrednim z pola karnego gospodarzy. Chwila zastanowienia naszych piłkarzy, ostatecznie do piłki podszedł Wojtek, który wycofał do Kuby Wody, a ten natychmiast potężnie uderzył podkreślając drugim trafieniem swoją fenomenalną dyspozycję w tym meczu.

Dwubramkowej przewagi już nie roztrwoniliśmy. Bliżsi byliśmy podwyższenia wyniku niż straty kontaktowej bramki. Najbliżej był Szymon Rogoziński ale świetną interwencją popisał się obrońca oponentów.

Wygraliśmy więc 4:2 i mogliśmy szczerze się z tego meczu cieszyć. Chłopcy pracowali na ten sukces bardzo ciężko. Koncentrację utrzymali przez całe spotkanie. Nawet będąc na ławce rezerwowych żyli meczem. Gratulacje należą się absolutnie całemu zespołowi.

Najlepszymi zawodnikami meczu zostali wybrani Kuba Woda i Wojtek Woźniak. Wyróżnienie dla Gniewka Sękowskiego!

FT reprezentowali:

    1. Gniewko Sękowski – bramkarz, kapitan
    2. Kuba Komorowski – 1 asysta
    3. Kuba Woda – 2 gole
    4. Stefan Słoniewski
    5. Wojtek Woźniak
    6. Szymon Rogoziński
    7. Adam Haft – Szatyński
    8. Sergiusz Kęsik
    9. Mateusz Banzarewicz
    10. Mikołaj Grzeszczyk – debiut w FT
    11. Staś Chomicz
    12. Piotrek Masłowski – debiut w FT

Relacje z pozostałych spotkań niebawem 🙂

Rocznik 2011 rozegrał w deszczową niedzielę bardzo trudne spotkanie. Podejmowaliśmy u siebie drużynę Juventusu Academy.

Od początku staraliśmy się dostosować do panującej pogody. Nie było dla nas tego dnia piłek straconych, walczyliśmy dosłownie o każdą. Nasze podejście i zaangażowanie sprawiło, że to my prowadziliśmy grę. Przeciwnicy w pierwszych 20 minutach nie stworzyli sobie za dużo sytuacji, a my te co mieliśmy to zamieniliśmy na bramki. 3:0 po 20 minutach wskazywały, że będzie to łatwa przeprawa, oczywiście nic bardziej mylnego. Rozluźnienie, które się wkradło w nasze szeregi szybko nas zweryfikowało. Słabo ustawialiśmy się w obronie, momentami nie było asekuracji, przez co przeciwnicy w ostatnich 10 minutach zdobyli dwa gole – jakby nie patrzeć oba to były prezenty z naszej strony.

Druga połowa była dużo cięższa. W pierwszych 8 minutach wyszliśmy tylko raz z własnej połowy. Wiedzieliśmy, że musimy się obudzić, bo inaczej będzie z nami krucho. Po kilku zmianach wyglądało to trochę lepiej, aczkolwiek i tak nie uniknęliśmy utraty bramki. Przeciwnicy wyrównali, a my na pierwszy nasz strzał czekaliśmy aż do 23 minuty. Był to strzał niecelny, więc próbowaliśmy dalej. Goście mieli sporo pecha pod naszą bramką, a my tak naprawdę to co mieliśmy zamienialiśmy na gole. W końcu w ostatnich minutach spotkania upragnioną bramkę na wagę 3 punktów zdobył Alan Sentkiewicz po podaniu Dominika Lipskiego. Musieliśmy przetrwać jeszcze 3 minuty, co nam się udało i mogliśmy schodzić z boiska jako zwycięzcy. Brawo drużyna!

Zawodnikiem meczu bezwątpienia zostaje Dominik Lipski, który był zamieszany we wszystkie 4 gole, popisał się bramką i trzema asystami. Wyróżniony zostaje Alan Sentkiewicz, Janek Pyzel, Oskar Waliszczak i Emil Skolimowski.

FT reprezentowali:

  1. Antek Drózd
  2. Filip Knap
  3. Oskar Waliszczak – gol
  4. Dominik Lipski – gol i 3 asysty
  5. Alan Sentkiewicz – gol i asysta
  6. Marcin Słysz – bramkarz (kapitan)
  7. Mateusz Ogonowski
  8. Hubert Jaśkowiak
  9. Janek Pyzel
  10. Antek Tokarski
  11. Antek Kubicki – gol
  12. Emil Skolimowski
  13. Alek Hass


Po roczniku 2011 na boisko wyszedł rocznik 2010. Czekało nas jeszcze trudniejsze zadanie niż naszych młodszych kolegów, bo podejmowaliśmy u siebie Torpedo Mokotów. W naszej historii jeszcze nikt nie był w stanie wygrać z tą drużyną. Wiedzieliśmy, że przeciwnicy prezentują wyższy poziom, jeżeli chodzi o umiejętności indywidualne, więc musieliśmy nadrobić zaangażowaniem i wolą walki.

Można powiedzieć, że wąskie boisko i deszczowa pogoda wyrówna trochę poziom. Ciężko było prowadzić piłkę, rozgrywać ją, więc nastawiliśmy się na wysoki pressing od pierwszych minut i prostą grę. Widać było, że goście nas lekko zlekceważyli, bo w pierwszych minutach Olek Jędrysiak uciekł dwóm zawodnikom Torpedo i strzelił na 1:0. Jakby tego było mało, kilka minut później Mati Gracz wykorzystał błąd bramkarza, który zagrał za lekko do lewej strony. Mati uderzył z 15 metrów do pustej bramki i podwyższył prowadzenie na 2:0. Walczyliśmy nieustępliwie cały czas i skupiliśmy się na obronie. Wiedzieliśmy, że o kolejne sytuacje pod bramką przeciwnika będzie ciężko. Niestety kilka minut przed przerwą goście wykorzystali nasz błąd w obronie i brak komunikacji i złapali z nami kontakt strzelając na 2:1.

Druga połowa była gorsza w naszym wykonaniu. Przeciwnicy z każdą minutą dochodzili do co raz to groźniejszych sytuacji. Staraliśmy się dzielnie bronić, lecz znowu pojedyncze błędy w defensywie i momentami złe ustawienie doprowadziły do utraty bramek. Goście zdobyli aż 4 gole, my byliśmy w stanie odpowiedzieć jednym groźnym strzałem sprzed pola karnego. Niestety przeciwnicy wygrali 5:2 🙂

Mecz był w naszym wykonaniu dobry. Możemy być zadowoleni z naszej gry, bo mimo porażki postawiliśmy wysoko poprzeczkę. Wykorzystaliśmy prawie wszystko co sobie stworzyliśmy, a w obronie nam trochę zabrakło. Martwić nas może brak rozegrania piłki od tyłu, nie próbowaliśmy praktycznie w ogóle budować akcji. “Laga” niestety nas niczego nie nauczy 🙂

FT reprezentowali:

  1. Filip Chwesiuk – bramkarz I połowa
  2. Dawid Nowak – bramkarz II połowa
  3. Mati Gracz – gol (kapitan)
  4. Borys Małecki
  5. Bartek Majer
  6. Tomek Salski
  7. Olek Jędrysiak – gol
  8. Franek Mildner
  9. Kuba Wolak
  10. Olaf Twarowski
  11. Krzysiek Komorowski
  12. Marek Świstak
  13. Oskar Waliszczak


Rocznik 2014 w deszczową niedzielę wybrał się do Lesznowoli na rywalizację z tamtejszą FC Lesznowolą. Niestety od samego początku spotkania nie umieliśmy się w nim odnaleźć. Rywale bardzo szybko operowali  piłka i  przemieszczali się po boisku co bardzo utrudniało nam ich poprawne przykrycie i uniemożliwienie grania dalej.

Lekcja jaką nam przyszło odrobić tego dnia to bieganie oraz słuchanie trenera. Niestety na stojąco w piłkę grać się nie da co bardzo szybko pokazali nam nasi przeciwnicy. Dwa trafienia dla rocznika 2014 zaliczył Maciek Słysz. Przy pierwszym asystował mu Kacper Łuczyński, natomiast przy drugiej bramce podawał Eryk Parzych.

To właśnie tych trzech zawodników zapracowało na wyróżnienia indywidualne. Maciek został wybrany najlepszym zawodnikiem, natomiast Kacper oraz Eryk zostają wyróżnieni.

FT reprezentowali:

  1. Maciek Słysz – 2 bramki
  2. Cyprian Gajewski
  3. Patryk Głowacki
  4. Tomek Pyzel
  5. Eryk Parzych – bramkarz w I oraz III kwarcie, 1 asysta
  6. Wiktoria Drózd – bramkarka w II oraz IV kwarcie
  7. Kacper Łuczyński – 1 asysta

Nabór do rocznika 2017/18

Z przyjemnością informujemy, że wraz z początkiem września 2022 otworzymy nową grupę dla dziewczynek i chłopców urodzonych w roku 2017/18. Pierwszy trening odbędzie się w dniu 6 września o godzinie 17.30 na boisku przy ul. Szolc – Rogozińskiego 2.

Zapraszamy do kontaktu i na bezpłatne treningi próbne!

filip@ftschool.pl , 508.066.744

Zamówienie Joma

Do 30.09 czekamy na zamówienia na sprzęt Joma. Zamówienia prosimy składać wyłącznie przez zakładkę SKLEP FT.

Dziękujemy!

Najbliższe Mecze:


Rocznik 2011- Liga MZPN
2.10.2022r. Niedziela
g. 14.00 FT – KS Warszawiak
ul. Baletowa 164, W-wa


Rocznik 2014 – Sparing
1.10.2022r. Sobota
g.11.00 FT – TS Falenica
ul. Hawajska 7, W-wa


Rocznik 2016 – Sparing
1.10.2022r. Sobota
g.16.00 Ożarowianka – FT
ul. Sochaczewska 218, Kręczki


Zapisy do Football Talents

Zapisy trwają przez cały rok.  Zapraszamy dziewczynki i chłopców urodzonych w latach 2010 – 2018.
filip@ftschool.pl , 508-066-744

Szkolenie sportowe dzieci i młodzieży prowadzone przez Football Talents Warszawa współfinansuje m.st. Warszawa