Weekend ze zmiennym szczęściem (akt.5)

Trwa weekendowe granie. Niestety nie odbędzie się mecz rocznika 2014 w wyniku wycofania się zespołu WBS Warszawa. Pozostałe gry przebiegały zgodnie z planem. Niestety aż trzy mecze przegraliśmy, a wygraliśmy tylko jedno. Przed nami jeszcze wieczorny mecz rocznika 2007/8.

Rocznik 2010 zagrał w sobotę spotkanie w formacie 8×8 na boisku w Piasecznie z drużyną FCB. Było to dla nas coś nowego, gdyż w lidze gramy po dziewięciu, ale z pewnością dobrze zapamiętamy to doświadczenie 🙂

Orlik był zdecydowanie większy niż ten na którym trenujemy na co dzień, co pozwoliło na granie o jednego zawodnika więcej. Miejsca może nie było dużo, ale większość z nas mogła wrócić na swoje nominalne pozycje na których grała jeszcze rok temu. Przypomnieliśmy sobie jak fajnie gra się na mniejszych boiskach, a szczególnie jak można opuszczać je zwycięsko 🙂

Ciężko było nam zdobyć gola w pierwszej połowie, gdyż zajęło nam to aż ponad 30 minut. Drogę do siatki znalazł Sebastian Klotz, a asystował mu Mati Gracz. Mimo tylko jednego gola w ciągu 40 minut to pierwsza połowa była bardzo ciekawa, można było zauważyć akcje z jednej jak i drugiej strony. Gospodarze mieli klarowniejsze sytuacje, lecz zabrakło im skuteczności.

W drugiej połowie po kilku minutach gospodarze doprowadzili do remisu. Było widać na naszych twarzach lekkie zdenerwowanie. Nasza drużyna zawsze przeżywa ciężkie chwile po utracie bramki. Na szczęście udało nam się odpowiedzieć golem po błędzie obrony Bobrowca. Tak samo jak i przy poprzednim golu asystował Mati, a gola zdobył Seba. Nie minęło 20 sek, a po odbiorze piłki na połowie przeciwnika chłopcy zamienili się rolami, tym razem podał Seba, a dzieła zniszczenia dokonał Mati. Kolejne pięć minut pozwoliło na zdobycie następnej bramki, ku zdziwieniu wszystkich na boisku nie mogło być inaczej niż Seba do Matiego i gol na 4:1 🙂 Ostatnią bramkę zdobył Igor Makowski, który mógł tym golem podsumować swoje świetne spotkanie, asystował mu Julek Maleszewski.

Zawodnikiem meczu zostaje Seba Klotz, a wyróżniony zostaje Mati Gracz i Igor Makowski.

Możemy być zadowoleni z tego meczu, zagraliśmy dobre zawody, ale kto wie jakby się one potoczyły, gdyby przeciwnicy nie popełnili błędu, a my nie strzelilibyśmy gola na 2:1. Musimy popracować nad reakcją po straconym golu, gdyż rozgrywając mecze z trudniejszymi zespołami nie pomoże nam to w żaden sposób. Calm down and play! Brawo drużyna 🙂

FT reprezentowali:

    1. Filip Chwesiuk – bramkarz
    2. Dawid Nowak – bramkarz
    3. Mateusz Gracz – 2 asysty 2 gole
    4. Igor Makowski – gol
    5. Julek Maleszewski – asysta
    6. Bartek Majer
    7. Krzysiek Komorowski
    8. Tomek Salski
    9. Olaf Twarowski
    10. Olek Jędrysiak
    11. Sebastian Klotz – 2 gole i 2 asysty
    12. Franek Mildner


Rocznik 2013 zagrał w sobotę mecz z drużyną Jedności Żabieniec. Przez całe 60 minut mogliśmy z uśmiechem na ustach przyglądać się grze naszych zawodników. Mimo, że mecz przegraliśmy różnicą 5 goli to i tak możemy stwierdzić, że był to dobry mecz w naszym wykonaniu.

Kolejny mecz w formacie 7×7 z dużymi bramkami i z o rok starszymi przeciwnikami nie był łatwy. Z pierwszą minutą pokazywaliśmy, że nie położymy się przed przeciwnikiem i nie pozwolimy mu na łatwe zwycięstwo. Próbowaliśmy grać piłką, budowaliśmy składne akcje, które nie zawsze znajdywały drogę do siatki, lecz były bardzo groźne. Mimo, że przeciwnicy objęli jako pierwsi prowadzenie i zdobyli kolejnego gola, to my byliśmy w stanie również odpowiedzieć dwoma trafieniami. Pierwszą bramkę zdobył Mikołaj Sobolewski po asyście Maćka Wierzbickiego, a kolejnego gola zdobył dla nas Kacper Ogonowski.

Jedyne w czym mogliśmy ustępować tego dnia to warunki fizyczne. Przeciwnicy byli silniejsi, a ich strzały często sprawiały naszemu bramkarzowi spore problemy. Rysio Skalski, który dzielnie bronił przez pierwsze 3 kwarty kilkukrotnie ratował nas z opresji. Niestety Rysio nie był w stanie obronić wszystkiego, a mocne strzały pod poprzeczkę tylko pokazywały, jak byliśmy bezradni w niektórych momentach. Mimo, że przeciwnicy odskoczyli na kilka bramek różnicy to my byliśmy w stanie zdobyć jeszcze dwa gole. Trzecią bramkę zdobył dla nas ponownie Mikołaj, a ostatnią Marcin Świdnicki.

Mimo porażki 4:9 to i tak możemy powiedzieć, że jako drużyna zagraliśmy dobre spotkanie. Rozgrywaliśmy piłkę od bramki, nie baliśmy się gry 1v1, a gdybyśmy mieli trochę więcej szczęścia w ofensywie to kto wie jak potoczyłyby się losy spotkania.

Zawodnikiem meczu niekwestionowanie zostaje Franek Nowak, który wygrał mnóstwo pojedynków 1v1 i był na boisku prawie wszędzie. Wyróżniony zostaje każdy zawodnik, który wziął udział w tym meczu, brawo dla Was! 🙂

FT reprezentowali:

    1. Kacper Ereminowicz
    2. Filip Krogulec
    3. Franek Nowak
    4. Rysiek Skalski – bramkarz I, II i III kwarta
    5. Mikołaj Sobolewski – dwa gole
    6. Jasiek Włodarski – bramkarz IV kwarta
    7. Kacper Ogonowski – gol
    8. Borys Koczwara
    9. Marcin Świdnicki – gol
    10. Maciek Wierzbicki – asysta


Rocznik 2011 udał się ponownie do Żabieńca, aby zagrać z tamtejszą Jednością. Po ostatniej porażce liczyliśmy na lepsze zawody w naszym wykonaniu.

Graliśmy cztery kwarty, a po pierwszej już mogliśmy się zastanawiać co my tu robimy.. Przegrywaliśmy 3:0 nie rozgrywając żadnej składnej akcji, a pozytywów mogliśmy szukać i policzyć na palcach jednej ręki.

Pierwsze 15 minut było do zapomnienia, za to drugie 15 minut było już bardziej owocne. Zdobyliśmy dwa gole za sprawą Emila Skolimowskiego i Dominika Lipskiego. Widać było zaangażowanie i chęć zwycięstwa, lecz w drugiej kwarcie było nas stać tylko na dwa trafienia. Przeciwnicy za często nie bywali na naszej połowie, więc z gry w obronie też mogliśmy być zadowoleni.

W trzeciej kwarcie próbowali jedni jak i drudzy, lecz niestety bez skutku. Nie padł w tej kwarcie żaden gol. Niestety frustracja w naszej drużynie z każdą kolejną minutą była co raz większa, co niestety nie przekładało się na pozytywne komunikaty i lepszą grę.

Ostatnie 15 minut było dla nas kluczowe. Co mecz to właśnie ostatnie 15 minut jest najlepsze w naszym wykonaniu i tego też teraz oczekiwaliśmy. Niestety było inaczej. Graliśmy zbyt agresywnie, nie myśleliśmy o konsekwencjach swoich czynów, a jedyne co siedziało w naszej głowie to zdobycie gola. Niestety zdobyć go się nie udało, a jedyne co się udało to stracić dwa…

Nie możemy powiedzieć nic innego niż to, że był to najsłabszy mecz w naszym wykonaniu. Skoro już najsłabszy mecz mamy za sobą, to z pewnością każdy kolejny będzie lepszy, więc głowy do góry! 🙂 Każdemu może przydarzyć się gorszy dzień. Wracamy na treningi i dajemy z siebie wszystko, aby w kolejnym meczu świętować zwycięstwo!

Ciężko jest nam wybrać zawodnika meczu, ale jesteśmy w stanie wyróżnić dwóch zawodników. Jednym z nich jest Janek Pyzel, a drugim Emil Skolimowski, którzy pokazali, że piłka nożna to jeden z najważniejszych elementów w ich życiu! 🙂 Brawo chłopaki.

FT reprezentowali:

    1. Antek Drózd
    2. Jasiek Gizowski
    3. Hubert Jaśkowiak – bramkarz
    4. Jasiek Pyzel
    5. Emil Skolimowski – gol
    6. Oskar Waliszczak
    7. Antek Kubicki
    8. Dominik Lipski – gol
    9. Alan Sentkiewicz
    10. Wojtek Wróblewski – bramkarz
    11. Mateusz Ogonowski
    12. Alek Hass
    13. Maks Łukaszewski

Rocznik 2015 z samego rana wybrał się na Wilanów by tam zmierzyć się z miejscowym KS-em. Zadanie tym razem mieliśmy bardzo trudne. Nie dość, że rywale byli bardziej doświadczeni to jeszcze zdecydowana większość z nich była z rocznika 2014. Nie zamierzaliśmy się jednak poddawać więc przystąpiliśmy do rywalizacji bez zbędnego respektu. 

Różnica fizyczna była jednak widoczna od samego początku spotkania. Przewaga motoryczna gospodarzy była najtrudniejszą do pokonania. Mimo to toczyliśmy wyrównany pojedynek wkładając mnóstwo sił zarówno w atak jak i obronę

Pierwszy gol padł dla kolegów z Wilanowa w 9 minucie meczu ale na niego błyskawicznie odpowiedzieliśmy trafieniem Dawida Salskiego, który strzałem z dystansu pokonał bramkarza ‘żółtych’. Gdy wydawało się, że pierwsza kwarta skończy się remisem, dynamiczny zawodnik rywali jeszcze raz zdołał nam uciec i pokonał dzielnego w naszej bramce, Mikołaja Gałeckiego.

W drugiej części radziliśmy sobie bardzo dobrze. Osiągnęliśmy niewielką przewagę, której efektem było trafienie Dallana McCabe w 25 minucie meczu. I znów gdy myśleliśmy, że ta część spotkania już się zakończy to w ostatniej akcji straciliśmy trzeciego gola. Ponownie przegrywaliśmy.

To trochę nas podłamało, przez co początek trzeciej odsłony był niemrawy. Rywale szybko to wykorzystali i to aż dwa razy w 32 i 34 minucie meczu. Przegrywaliśmy 5:2 i powoli wszyscy oswajaliśmy się ze świadomością, że rozstrzygnięcie w tym spotkaniu jest już jasne. Jednak zupełnie inne zdanie w tym temacie mieli nasi piłkarze, którzy ruszyli do odrabiania strat. Zaczęło się od kilku świetnych interwencji w naszej bramce Sambora Kowalczyka. W 40 minucie po raz drugi w dzisiejszym meczu, do bramki Wilanowa trafił Dallan McCabe. Dwie minuty później najsprytniej w polu karnym zachował się Antek Machnio, który uciekł obrońcom i wykorzystał podanie Wojtka Poławskiego z rzutu rożnego. Dla Wojtka asysta to było za mało. W 44 minucie sam wpisał się na listę strzelców. Pokazał przy tym kunszt i zmysł fantastycznego piłkarza. Piłka najpierw trafiła w słupek, dobitkę obronił bramkarz, piłka znów wróciła pod nogi Wojtka, który widząc leżącego bramkarza próbował przerzucić nad nim piłkę. To co prawda się nie udało, ale za moment i tak futbolówka zatrzepotała w siatce! Ze stanu 2:5 doprowadziliśmy do remisu 5:5

Było więc jasne, że rozstrzygnięcie w tym spotkaniu zapadnie w ostatniej kwarcie, którą wydłużyliśmy do 20 minut. Rozpoczęliśmy zmasowanymi atakami i blisko byliśmy pierwszego w tym spotkaniu wyjścia na prowadzenie. Niestety kilka nieskutecznych akcji zakończyło się kontrą gospodarzy, którzy w 48 minucie zdobyli szóstego gola. Ponownie jednak atakowaliśmy i wydawało się, że zaraz powinniśmy doprowadzić do remisu. Nasze strzały jednak albo były niecelne albo blokowane przez obrońców lub bramkarkę Wilanowa. Mieliśmy sporo rzutów rożnych, oraz dwukrotnie trafiliśmy w słupek. Wciąż jednak przegrywaliśmy, a wraz z upływającym czasem radziliśmy sobie nieco gorzej. Okazje by pokazać swoje wysokie umiejętności miał Miłosz Hołownicki – Tumanow.

Jednak rywal ostatecznie wykorzystał naszą słabość i to aż trzykrotnie zdobywając bramki w 62, 63 i 64 minucie.  Przegraliśmy więc 9:5, choć kto na meczu był ten wie, że oglądaliśmy zaciętą i wyrównaną rywalizację. Pomimo porażki jesteśmy bardzo zadowoleni z naszych zawodników, a rywalom bardzo dziękujemy za grę!

Najlepszymi zawodnikami w naszej drużynie wybieramy Antka Machnio i Dallana McCabe. Wyróżnienie dla Wojtka Poławskiego.

FT reprezentowali:

    1. Mikołaj Gałecki – bramkarz I kwarta
    2. Wojtek Poławski – 1 gol i 1 asysta
    3. Antek Machnio – 1 gol, bramkarz w II kwarcie
    4. Dallan McCabe – 2 gole
    5. Dawid Salski – 1 gol
    6. Michał Kuźmicz
    7. Kuba Borowy
    8. Miłosz Hołownicki – Tumanow – bramkarz w IV kwarcie
    9. Sambor Kowalczyk – bramkarz w III kwarcie

 


Rocznik 2007/8 w bardzo okrojonym składzie pojechał do Milanówka na ostatni mecz sparingowy z Naprzodem/ Legia Soccer Schools Brwinów. Braki kadrowe były na tyle wyraźne, że przed spotkaniem ciężko było być optymistą, ale jak się okazało nie taki diabeł straszny 🙂

Początki meczu były jednak bardzo trudne. Źle weszliśmy w to spotkanie. W żadnym stopniu nie realizowaliśmy założonej taktyki, a nawet gdy jedni sobie o niej przypominali, to drudzy działali zupełnie odwrotnie. Naprzód miał mnóstwo miejsca i swobody, z każdą minutą nabierał pewności siebie, a my zaczynaliśmy wyglądać na kompletnie bezradnych.

Tym bardziej od 8 minuty kiedy to rywal zostawiony samemu sobie przepięknie uderzył z dystansu i wyprowadził gości na prowadzenie. Przez kilka minut wyglądaliśmy bardzo źle, szukaliśmy wyłącznie dłuższych podań, nie chcąc prezentować własnych możliwości.

Sytuacja zmieniła się w 15 minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzelał Mikołaj Warnawin, piłka odbiła się od poprzeczki, a skutecznie dobił ją Szymon Kazana i dość niespodziewanie mieliśmy remis. Ten gol uwolnił wreszcie potencjał zawodników. Nadal nie było idealnie, ale to tego ideału przynajmniej zaczęliśmy się zbliżać. W efekcie w 28 minucie wyszliśmy nawet na prowadzenie. Z autu kolejnym silnym wyrzutem popisał się Tymek Najdzik, piłkę opanował Mikołaj Warnawin, wycofał do Karola Klimka, ten po obwodzie odegrał do Szymona Kazany  było 2:1.

Przed przerwą wartym odnotowania był jeszcze rzut wolny dla Naprzodu. Silne i precyzyjne uderzenie fenomenalnie odbił Kuba Zdunek ratując dla nas przed utratą prowadzenia.

W przerwie omówiliśmy nasze problemy i szczerze musimy przyznać, że chłopcy zareagowali idealnie. Przez całe 40 minut byliśmy zespołem solidniejszym i odważniejszym. Zawodnicy nie mieli wątpliwości co kiedy robić a to już bardzo wiele. Nie znaczy to jednak, że było to jednostronne widowisko. Rywale ciągle nękali nas atakami, kilka razy przed polem karnym ratował nas Franek Tkaczyk, jednak kluczem były wygrywane pojedynki 1×1 w defensywie.

Do 67 minuty utrzymywał się jednak wynik 2:1 dla FT i sprawa zwycięstwa wciąż była otwarta. Jednak wtedy właśnie po rzucie rożnym rywali wyprowadziliśmy podręcznikową kontrę zakończoną podaniem Bartka Kowalczyka i strzałem do pustej już bramki Kuby Janusa.

Ten gol uspokoił wydarzenia na boisku. Graliśmy z wielką swobodą, odwagą i lekkością. Dzięki temu zdobyliśmy jeszcze jedną bramkę w 73 minucie. Do bramki w ogromnym zamieszaniu trafił Karol Klimek dobijając strzał Mikołaja Warnawina.

Taki mecz był nam potrzebny. To już drugi z rzędu bardzo dobry występ, w dodatku w mocno osłabionym składzie.

Najlepszym zawodnikiem meczu został wybrany Szymon Kazana. Grając w środku obrony zdobył dwa gole nie popełniając przy tym błędów w defensywie. Wyróżnienie dla Karola Klimka, Franka Tkaczyka i Kubę Zdunka oraz Kubę Janusa.

FT reprezentowali:

    1. Franek Tkaczyk – bramkarz
    2. Kuba Zdunek – bramkarz
    3. Szymon Kazana, kapitan – 2 gole
    4. Julek Sveen
    5. Mikołaj Brela
    6. Kuba Kusyk
    7. Tomek Pilarek
    8. Tymek Najdzik
    9. Kuba Janus – 1 gol
    10. Karol Klimek – 1 gol i 1 asysta
    11. Bartek Kowalczyk – 1 asysta
    12. Mikołaj Warnawin – 2 asysty

Piknik Football Talents:

Z wielką przyjemnością informujemy, że 12 czerwca 2022 roku, po covidowej przerwie, wracamy do organizacji Pikniku Football Talents. Szczegóły podamy bliżej w/w terminu, w każdym razie jak zwykle widzimy się w godzinach 10.00 – 15.00 na boisku przy ul. Hawajskiej 7!

Do zobaczenia!

Najbliższe mecze:


Rocznik 2010 – Liga
18.05.2022 Środa
g.19.20 KS Ursynów -FT
ul. Gruszczyńskiego 12, W-wa


Rocznik 2015 – Sparing
21.05.2022 Sobota
g. 10.00 Naprzód – FT
ul. Południowa 2b, Zielonki-Parcela


Rocznik 2013 – Sparing
21.05.2022 Sobota
g.12.30 Iwiczna – FT
ul. Słojewskiego 1, Łazy


Rocznik 2007 – Liga
21.05.2022 Sobota
g. 14.10 FT – Pogoń
Ul. Turczynek 8, Milanówek


Rocznik 2011 – Liga
21.05.2022 Sobota
g.17.30 Irzyk – FT
ul. Irzykowskiego 1, W-wa


Rocznik 2010 – Liga
22.05.2022 Niedziela
g.11.00 Wil. Wilki  – FT
ul. Pożaryskiego 10, W-wa


Rocznik 2014 – Sparing
22.05.2022 Niedziela
g. 12.45 Wilki – FT
ul. Smocza 19, W-wa


Rocznik 2012 – Liga
22.05.2022 Niedziela
g. 14.00 SAS – FT
ul. Chełmska 23, W-wa

Obozy 2022r.

Zapraszamy na obozy letnie w 2022 roku!

Obóz letni dla r.2007/8 – 3.07 – 11.07.2022r.

Obóz letni dla r.2010 – 2015 – 24.07 – 06.08.2022r.

ZAPRASZAMY!

Nabór do rocznika 2016

Z przyjemnością informujemy, że wraz z początkiem września otworzymy nową grupę dla dziewczynek i chłopców urodzonych w roku 2016/17

Zapraszamy do kontaktu i na bezpłatne treningi próbne!

filip@ftschool.pl , 508.066.744

Zapisy do Football Talents

Zapisy trwają przez cały rok.  Zapraszamy dziewczynki i chłopców urodzonych w latach 2007 – 2015.
filip@ftschool.pl , 508-066-744

Szkolenie sportowe dzieci i młodzieży prowadzone przez Football Talents Warszawa współfinansuje m.st. Warszawa